Start Archiwum kongregacji Msza święta dla św. Filipa
Msza święta dla św. Filipa PDF Drukuj Email
Wpisany przez kl. Sławomir   
sobota, 15 października 2005 12:55

Herb filipińskiŚw. Filip Neri – kapłan w Eucharystii rozkochany.

W litanii do św. Filipa Neri –szesnastowiecznego świętego, założyciela zgromadzenia  księży filipinów, drugiego apostoła Rzymu i proroka radości,  modlimy się wezwaniem; św. Filipie- kapłanie rozkochany w Eucharystii- módl się za nami! Pod koniec roku poświęconego Eucharystii warto zapoznać się i rozważyć umiłowanie przez tego skromnego kapłana czci do Najświętszej Eucharystii. Filip Neri dopiero w wieku 36 lat za namową swojego spowiednika przyjął święcenia kapłańskie. Od tej chwili odprawiał Mszę świętą codziennie, a przecież już ta codzienna celebracja była nawet w San Girolamo (Włochy) czymś niezwykłym.  Kiedy Filip odprawiał Mszę świętą publicznie, bywał raczej zwięzły i starał się nie przekraczać pół godziny.

msza filipińskaJeżeli natomiast odprawiał ją w swojej małej prywatnej kaplicy, popadał w swoje miłosne ekstazy. Widzenia niebiańskie wprawiały jego duszę w uniesienie i przez całe      godziny pozostawiały go „poza nim samym”.
            Jego przyjaciel ojciec Gallonio, który wiedział o tym wszystkim, podczas Komunii św., w momencie, kiedy zazwyczaj zdarzały się ekstazy, gasił świece i zamykał drzwi kaplicy, na których umieszczał tabliczkę z następującym napisem:
 „Poleca się zachowanie ciszy, ponieważ Ojciec odprawia Mszę świętą”.
Święty w ten sposób pozostawał sam w stanie ekstazy przez jedną godzinę, a niekiedy nawet przez dłużej.

Bardzo często widziano, gdy celebrował  Mszę św., jak unosi się kilka centymetrów, a niekiedy nawet metrów nad stopniami ołtarza i pozostaje zawieszony w powietrzu przez jakiś czas.

Podczas ekstazy wzrok miał utkwiony w niebo. Twarz jego świeciła jak gdyby była z ognia, wargi poruszały się, nikt jednakże nie mógł pojąć, co mówił.

W końcu, gdy z zachwytu przychodził znowu do siebie, spokojnie kontynuował Najświętszą Ofiarę. To dziwne zachowanie wskazuje na coś intymnie osobistego, co Filip zawsze chciał ukryć, co jednak określało całe jego życie - na jego głęboką cześć dla Eucharystii, na jego miłość do Chrystusa pod postacią Chleba. Jego zapał świętości i miłości rozpalił się jeszcze bardziej.

Jak gdyby popychany jakąś tajemniczą siłą do ołtarza, Filip  trzymając Bożą Hostię w swoich rękach, oddawał się swoim ekstazom, swoim uniesieniom, swoim niezwykłym rozmowom z Bogiem. Świadkowie, którzy gdzieś z oddali przyglądali się  Eucharystiom sprawowanym  przez o. Filipa jednogłośnie potwierdzali przedziwność owych liturgii.  Objawiało się to także poza Mszą św., podczas  Czterdziestogodzinnego Nabożeństwa odprawianego przed Chrystusem w monstrancji. Ujawniało się to także w propagowaniu przez Filipa częstej, a nawet codziennej Komunii świętej, którą przyjmował niemal codziennie nie będąc jeszcze kapłanem. O tym, jak wielkie znaczenie miała dla niego Eucharystia, mówi wiele świadectw złożonych w procesie kanonizacyjnym. Kto choć raz uczestniczył we Mszy świętej odprawianej przez o. Filipa, ten już nigdy nie mógł tego zapomnieć. Jego bliscy przyjaciele widzieli zrządzenie Boże w tym, że ostatnim dniem jego życia była uroczystość Bożego Ciała. Dla Filipa Eucharystia i uwielbienie dla eucharystycznego Chleba były zwróceniem się do Chrystusa, oddaniem się w niewolę Bożej miłości i kontemplację. I my wpatrując się w postać św. Filipa Neri prośmy go –kapłana w Eucharystii rozkochanego, by wstawiał się za nami do Boga, abyśmy doceniali wartość Eucharystii w naszym ziemskim życiu i zjednoczeni z Ciałem Chrystusa, często i godnie przyjmowanym oczekiwali zjednoczenia z Nim w wieczności.

Opracował  kl.  Sławomir Woda COr.