Szopka Bożonarodzeniowa 2005 Drukuj
Wpisany przez ks.JC   
niedziela, 15 stycznia 2006 11:41

Szopka Bożonarodzeniowa 2005BOŻONARODZENIOWE PRAKTYKI RODZINNE

"Po dorocznym obchodzie misterium paschalnego nic nie jest Kościołowi droższe, jak obchód wspomnienia Narodzenia Pańskiego i Jego pierwszych wystąpień. To dokonuje się w okresie Narodzenia" (Kal 32).

"Okres Narodzenia Pańskiego zaczyna się od pierwszych Nieszporów Narodzenia Pańskiego i trwa do niedzieli po Objawieniu, czyli do niedzieli po 6 stycznia włącznie" (Kal 33).

Uroczystość Bożego Narodzenia (Narodzenia Pańskiego), jak i czas poświąteczny był przeżywany niegdyś w kościele (świątyni) i w domu oraz we wspólnocie sąsiedzkiej (szczególnie w terenie wiejskim). Pragnę w tym artykule wspomnieć niektóre dawne zwyczaje i przedstawić nowe propozycje przeżywania tego okresu liturgicznego.

Szopka Bożonarodzeniowa 2005W dzień wigilijny pracowano w domu i gospodarstwie od samego rana (właściwie często jeszcze przed świtem), aby przygotować potrawy na wieczerzę wigilijną, a także na święta. Starano się także przygotować karmę na całe święta dla domowych zwierząt, drobiu. Ubierano też choinkę z udziałem dzieci. Samo drzewko symbolizowało rajskie drzewo życia. Ozdoby choinkowe przypominały obfitość łask ofiarowanych nam przez Nowo Narodzonego Pana. Ozdobny łańcuch zawieszany na choince przypominał węża (szatana), który właśnie z rajskiego drzewa kusił pierwszych ludzi do buntu przeciw Bogu. Tenże łańcuch w czasach zaborów symbolizował Polakom czas niewoli narodowej, ale była też nadzieja, że Chrystus pomoże nam ten łańcuch rozerwać, że nadejdzie niepodległość. Zapalone świeczki przypominały, że Chrystus jest naszą światłością.

Szopka Bożonarodzeniowa 2005Warto też zwrócić uwagę, że dawniej ludzie, często prości, niewykształceni, ale ubogaceni darem mądrości, w sposób bardzo głęboki odczytywali przesłanie świąt Bożego Narodzenia. Bóg przysyłając nam swojego Syna okazał wielką miłość wobec nas wszystkich. Skoro Bóg tak nas umiłował, trzeba tą miłością dzielić się z ludźmi, a nawet z przyrodą. Wieczerza wigilijna zawsze łączyła się z modlitwą, także za zmarłych. Uważano, że opłatek można było brać czystymi rękami, tzn. trzeba mieć czyste serce, wolne od grzechu, pojednane z Bogiem, ale i z bliźnimi. Gospodarz podczas wigilii usługiwał swoim pracownikom, ponieważ oni mu cały rok służyli, a dzisiaj jest Boże Narodzenie. Pamiętano, aby zaprosić ubogą osobę, samotną do siebie na wigilię lub święta. Domowe zwierzęta otrzymywały obfitszą karmę, gdyż było Boże Narodzenie, z niektórymi zwierzętami dzielono się kolorowym opłatkiem. Czymś charakterystycznym był wspólny, rodzinny śpiew kolęd w oczekiwaniu na Pasterkę.

W kościele nawiedzano żłóbek, adorując Dzieciątko. Śpiewano kolędy w rodzinnym domu, czasami w pierwszy dzień świąt były śpiewane Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Chętnie przyjmowano kolędników, wielkim przeżyciem była wizyta duszpasterska księdza, którego wszyscy przyjmowali.

W polskiej tradycji ludowej od trzeciego dnia świątecznego (od 27 grudnia) do Sylwestra praktykowano tzw. "święte wieczory". Po zachodzie słońca nic nie wolno było robić w domu, gospodarstwie, szczególnie prząść. Uważano, że to mogłoby zaszkodzić mającym przyjść na świat dzieciom, jak też domowym zwierzętom. Przestrzegano tradycji powstrzymania się w tym czasie od ciężkich prac, o czym też przypominali w kościele księża. Tak jak w Adwencie, równie w czasie "świętych wieczorów" często czytano odpowiednią literaturę religijną, śpiewano kolędy.

Współcześnie należy z radością podkreślić fakt angażowania się wielu naszych wiernych w wigilijne dzieło pomocy dzieciom przez nabywanie świec na stół świąteczny. Czymś bardzo pozytywnym jest zwyczaj (wprowadzony po Vaticanum II) czytania podczas wieczerzy wigilijnej fragmentu Ewangelii o narodzeniu Chrystusa Pana. Za mało jest wspólnego śpiewu kolęd w naszych rodzinach. Bp Józef Wysocki w opracowanym przez siebie "Rytuale rodzinnym" proponuje, aby ubraną w dzień wigilijny choinkę poświęcił w gronie rodziny ojciec, odmawiając odpowiednią modlitwę i kropiąc ją święconą wodą.

Uroczystość Bożego Narodzenia obchodzi się przez osiem dni, czyli przez oktawę. Według bp. Wysockiego w domowej wspólnej modlitwie winniśmy Bogu przede wszystkim dziękować za przyjście Pana Jezusa do nas.

W drugi dzień Bożego Narodzenia obchodzi się święto św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika. Szczególnie w terenie wiejskim błogosławi się owies na wiosenny siew (dawniej traktowano poświęcony owies jako lekarstwo dla koni). Jeszcze w 60. latach ubiegłego wieku (np. Opoczno i okolice) istniał zwyczaj obsypywania księdza owsem, kiedy przechodził przez kościół, pokrapiając go i wiernych wodą święconą. Było to przypomnienie kamienowania św. Szczepana. W ikonografii przedstawia się często św. Szczepana z księgą Ewangelii, na której trzyma rzucane w niego kamienie. Nie odrzuca ich, bo przebacza swoim prześladowcom i nas takiej postawy uczy.

W święto św. Jana Apostoła i Ewangelisty (27.12) błogosławi się wino ku czci tego Patrona. Niegdyś ksiądz podając wiernym poświęcone wino mówił: "Pij, (lub napełniaj się) miłość św. Jana". Święty Jan według tradycji otrzymał do wypicia kielich zatrutego wina, jednakże uwolnił je od trucizny, ratując swoje życie. Święty Jan głosił, że Bóg jest miłością. Według tradycji św. Jan, już jako staruszek, powtarzał swoim uczniom słowa Pana Jezusa: "Miłujcie się wzajemnie". Warto więc w tym dniu uświadomić sobie prawdę, że miłość ożywia, jednoczy, natomiast nienawiść (trucizna) zabija.

Święto św. Młodzianków Męczenników obchodzi się 28 grudnia. Wspominamy tego dnia chłopców pomordowanych w Betlejem i jego okolicach z rozkazu Heroda. Dzień ten daje nam okazję do podziękowania (w kościele i w gronie rodzinnym) za dar życia. W kościele zanoszone są też modły przebłagalne za zabójstwa dzieci nienarodzonych.

W niedzielę po Bożym Narodzeniu przypada Święto Świętej Rodziny: Jezusa, Maryi i Józefa (w tym roku wyjątkowo w piątek - 30 grudnia). W tym dniu nie powinno zabraknąć naszej wspólnej dziękczynnej modlitwy za rodzinę, sakrament małżeństwa, a także błagalnej o ducha chrześcijańskiego w niej. Szczególnie małżonkowie, rodzice powinni wsłuchać się tego dnia w piękne czytania mszalne Pisma Świętego dotyczące życia rodzinnego.

Kończący się rok (wspomnienie św. Sylwestra, papieża) powinien mieć charakter dziękczynny w kościele i w gronie rodzinnym; także refleksyjny - może trzeba byłoby coś zacząć od nowa w nowym roku, poprawić swoje odniesienie do Boga i ludzi, szczególnie w naszej rodzinie.

W uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (1.01) patrzymy jeszcze raz jej oczami na cud betlejemskiej nocy i dziękujemy za to Bogu. Modlimy się też o Boży pokój w naszych sercach, rodzinie, ojczyźnie i świecie.

Uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Trzech Króli (6.01) jest Misyjnym Dniem Dzieci. Zbierane ofiary w kościele są przeznaczane na misje. Poświęcamy kredę i kadzidło. Wspomniany bp Wysocki proponuje, aby rodzice razem z dziećmi naznaczyli drzwi domu inicjałami królów: K + M + B + 2006, co ma wyrażać prośbę, aby właśnie w tym roku 2006 Chrystus nasze mieszkanie i jego mieszkańców pobłogosławił. Tego dnia wspólna modlitwa winna odbywać się przy zapalonym kadzidle, także w intencji misji.

Święto Chrztu Pana Jezusa (w niedzielę po Objawieniu Pańskim) kończy okres Narodzenia Pańskiego, chociaż w większości naszych kościołów śpiewa się kolędy do 2 lutego. W dzień Chrztu Pańskiego przypominamy nasz chrzest, za który dziękujemy Bogu, z wdzięcznością wspominamy naszych rodziców i chrzestnych oraz tego księdza, który nas ochrzcił. Dobrze byłoby, aby rodzice pokazali dzieciom ich pamiątki chrzcielne: szatkę i świecę oraz przypomnieli ich symbolikę.

W święto Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej) poświęcamy świece, które symbolizują prawdę, że Chrystus jest naszą światłością. Tego dnia żegnamy żłobek w kościele, a także nasz rodzinny, urządzony w Adwencie.

Wydaje się, że piękne były nasze tradycje i praktyki rodzinne tego okresu, ale też współcześnie możemy te piękne zwyczaje, często ubogacone nowymi akcentami, kontynuować.